Poranny rytuał
Dla niektórych osób poranki naprawdę nie należą do najłatwiejszej pory dnia. Wczesne pobudki, niejednokrotnie zbyt krótki czas snu, szybkie przygotowania do wyjścia do pracy, a do tego zimowa aura na zewnątrz – wszystko to razem już od rana nastraja negatywnie. Jak lepiej wejść w rozpoczynający się dzień? Jak najlepiej zorganizować sobie codzienny rytuał, aby poranki stały się przyjemniejsze?
Przede wszystkim, poranek powinien rozpoczynać się już wieczorem poprzedniego dnia. Jeśli położymy się spać zbyt późno i nie zapewnimy sobie ośmiu godzin snu, nie mamy szans obudzić się wyspanymi. O to więc trzeba zadbać w pierwszej kolejności.
Rankiem musimy zrezygnować z drzemek i wyciszania budzika. Pierwszy sygnał powinien zerwać nas na nogi i wyciągnąć z łóżka. W tym celu możemy budzik umiejscowić w drugim końcu sypialni, aby nie dało się do niego sięgnąć z łóżka.
Obowiązkowym punktem każdego poranka powinno być śniadanie. Jeśli rano brak nam czasu, przygotujmy je przed pójściem spać. Rano przełóżmy je na talerz i włączmy ekspres Melitta Caffeo Solo. Gorąca kawa i pierwszy posiłek tego dnia postawią nas na nogi równie dobrze co zimny prysznic. Podarujmy sobie ten kwadrans by nabrać sił i z werwą zabrać się za codziennie obowiązki. Piętnaście minut drzemki nie zrobimy nam żadnej różnicy, tylko jeszcze bardziej rozbici będziemy się czuli. Ale piętnaście minut przy stole z filiżanką kawy i porcją pożywnego śniadania da nam energię niezbędną do działania.





